Większość kosztorysów ubezpieczyciela jest zaniżona. Dotyczy to zarówno szkód częściowych, jak i całkowitych. Sprawdzamy wycenę, porównujemy z rzeczywistym kosztem naprawy, walczymy o różnicę. Bez kosztów dla Ciebie.
Ubezpieczyciele rutynowo zaniżają wyceny. Zaniżają stawki roboczogodziny. Zaniżają ceny części. W przypadku szkody całkowitej — zawyżają wartość pozostałości pojazdu, żeby zaniżyć kwotę odszkodowania.
To nie jest błąd. To jest model biznesowy. A Ty masz prawo do pełnej kwoty — wynikającej z rzeczywistych kosztów przywrócenia pojazdu do stanu sprzed szkody.
Najczęstsze przypadki, w których dopłata jest możliwa — i prawie zawsze warto się o nią ubiegać.
TU wystawił wycenę bez naprawy ("metoda kosztorysowa"). Otrzymałeś kwotę, ale po naprawie okazało się, że było drożej. Dochodzimy różnicy.
TU uznał szkodę za całkowitą i zaniżył wycenę. Sprawdzamy wartość auta przed szkodą i wartość pozostałości — często udaje się odzyskać kilka–kilkanaście tysięcy.
Naprawa kosztowała Cię więcej, niż wypłacił TU? Z fakturami w ręku odzyskujemy realny koszt naprawy.
Pierwsza wycena jest bezpłatna. Honorarium pobieramy wyłącznie z odzyskanej kwoty — nie z Twojej kieszeni.
Decyzja TU, kosztorys, zdjęcia szkody, faktury z naprawy (jeśli posiadasz). Reszta pliku w skanie lub zdjęciach z telefonu.
Sprawdzamy każdą pozycję. Porównujemy z rynkowymi wycenami. Wskazujemy, ile realnie da się odzyskać. Bez zobowiązań.
Podpisujemy cesję wierzytelności. Składamy odwołanie do TU. W razie potrzeby — kierujemy sprawę do sądu.
Różnica trafia na Twoje konto. Honorarium pobieramy z odzyskanej kwoty, nigdy "z góry". Brak odzysku — brak honorarium.
Pracujemy na warunkach success-fee. Nie pobieramy opłaty wstępnej. Nie wystawiamy faktury "za przeanalizowanie sprawy". Honorarium płacisz wyłącznie wtedy, kiedy odzyskamy dla Ciebie pieniądze.