"Może pan wynająć auto, ale my zwrócimy 80 zł / dobę." To zdanie słyszy 9 na 10 poszkodowanych po telefonie do TU sprawcy. Pozostawia ich z dylematem: dopłacić różnicę z własnej kieszeni, czy zrezygnować z mobilności.
Trzecia opcja — najczęściej właściwa — to zlecić to firmie, która wie, jak rozliczać się z OC bezpośrednio. Wyjaśniamy, na jakiej podstawie.
Podstawa prawna — jednym akapitem
Prawo do auta zastępczego wynika z art. 361 § 2 i art. 444 § 1 Kodeksu cywilnego: poszkodowany ma prawo do pełnego naprawienia szkody, w tym pokrycia kosztów niezbędnych do uniknięcia szkody dalszej. Brak mobilności (utrata możliwości używania pojazdu) jest taką szkodą — orzecznictwo Sądu Najwyższego potwierdza to konsekwentnie od ponad dekady.
Dla TU oznacza to: jeśli korzystałeś z pojazdu w sposób ciągły (do pracy, do firmy, do codziennego życia), masz prawo do auta zastępczego — bez względu na to, czy jesteś osobą prywatną, czy przedsiębiorcą.
Jakiej klasy ma być auto zastępcze?
Krótka odpowiedź: tej samej klasy co uszkodzone. Albo niższej, jeśli wynika to z dostępności na rynku — ale nigdy "domyślnie najtańszej".
To stanowisko wynika z:
- Wyroku Sądu Najwyższego z 17 listopada 2011 (III CZP 5/11) — zasadniczy wyrok rozstrzygający spory o klasę auta
- Wytycznych Komisji Nadzoru Finansowego z 2014 roku — kierowanych do TU
- Standardowej praktyki orzeczniczej
W praktyce: jeśli jeździłeś Mercedesem E-klasą, TU nie ma prawa narzucić Ci VW Up. Auto zastępcze powinno odpowiadać klasie, segmentowi, wyposażeniu i przeznaczeniu uszkodzonego pojazdu. Klasy podajemy na stronie Wypożyczalnia — to jest dobry punkt odniesienia.
Ile dni najmu rozliczy TU?
Zasada: tyle, ile trwa technologiczny czas naprawy + uzasadniony czas oczekiwania na części, oględziny i decyzje TU. W praktyce — od kilku dni do kilku tygodni. Przy szkodach skomplikowanych, gdzie potrzeba zamówić części z importu lub ujawniają się szkody ukryte przy demontażu — nawet 2–3 miesiące.
Co nie skraca uzasadnionego okresu najmu:
- Twoja decyzja o naprawie w warsztacie (TU często sugeruje "tańszego mechanika" — to nie ma znaczenia, jeśli warsztat działa zgodnie z technologią producenta)
- Czas oczekiwania na decyzje TU (zaniżenie kosztorysu, odwołanie, ponowna wycena — to wszystko jest "kosztem" TU, nie Twoim)
- Czas na oględziny i ich powtórzenie
Co skraca uzasadniony okres najmu:
- Twoja zwłoka — np. niezgłoszenie szkody w terminie, niedostarczenie dokumentów
- Decyzja o niedaniu się TU dostępu do oględzin
Trzy wątpliwości, które słyszymy najczęściej
"Mam drugie auto w domu — czy mogę dostać zastępcze?"
Tak. Brak mobilności nie znaczy "rodzina nie ma żadnego auta". Znaczy: Ty nie możesz korzystać z Twojego pojazdu w taki sposób, w jaki korzystałeś przed szkodą. Drugi pojazd w gospodarstwie domowym tego nie zmienia, jeśli był używany przez kogoś innego.
"Jestem przedsiębiorcą — czy zastępcze nie jest tylko dla osób prywatnych?"
Wręcz przeciwnie. Przedsiębiorcy mają wręcz mocniejszą podstawę — utrata możliwości użytkowania pojazdu firmowego oznacza realne, mierzalne straty (nieprzewiezione zlecenia, opóźnione kontrakty, niezrealizowane wyjazdy). TU często próbuje zniechęcać przedsiębiorców argumentem "wystawiłeś fakturę, masz koszt podatkowy" — to nieuzasadnione. Koszt podatkowy nie umarza szkody.
"TU sprawcy proponuje mi 80 zł / dobę. Mogę wziąć droższe auto?"
Tak — pod warunkiem, że klasa odpowiada uszkodzonemu pojazdowi. Stawka 80 zł / dobę to często propozycja "z sufitu", niezgodna z rynkiem. Kosztorys wynajmu rynkowego dla auta tej klasy bywa 2–3 razy wyższy. Różnicę dochodzimy w drodze odwołania lub sądowej.
Jak to robi się prosto
Zamiast samodzielnie szukać wypożyczalni, walczyć z TU o stawkę, kompletować faktury i odwoływać się od zaniżeń — zadzwoń. Wydajemy auto zastępcze tej samej klasy tego samego dnia, podpisujemy cesję wierzytelności, rozliczamy się bezpośrednio z TU sprawcy. Twój udział finansowy: zero złotych.
Robimy to dla każdej klasy auta — od miejskiego VW Up po Mercedesa GLE i busa Crafter. Pełen cennik segmentów: wypozyczalnia.html.